Dochodze do wniosku, że byłych studentów traktuje się mięso armatnie. Wogóle się ich nie "traktuje" w należyty sposób.
Przeglądajac różne fora, dochodze do wniosku, że lepiej było wyjechać za granicę. W Londynie nie miałbym tylu kłopotów, czasowe wymeldowanie i spokój przez te parę miesięcy. Trochę grosza wpadło by do kieszeni. Lepiej zmywać naczynia, lub sprzątać za granicą niż być sciganym przez WKU.
Sam sobie jestem winny, że wyleciałem. Taka prawda. Po 9 miesiącach wojska, stracę 2 lata z życiorysu :[ Powrót na studia, pewnie będzie bardzo ciężki po takim czasie. Po maturze miałem 4 miesiące przerwy i wiem jak ciężko było mi się przestawić na byłych studiach, a co dopiero po 2 latach.
Druga sprawa, ci co unikają służby przez długi czas, i mają wszystko w nosie. Co najwyżej zostanie im założona sprawa w prokuraturze, dostaną jakis wyrok w zawieszeniu i grzywną i mają spokój. A ja biedny chcę uczciwie pójść na studia i nie mogę :[